• Wpisów:359
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 13:32
  • Licznik odwiedzin:11 188 / 1737 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Też, tak macie, że chociaż jesteście po 20 mieszkacie same a ciągle mama wpierdala się w twoje życie ?
W twój związek,aaa tak to jest najgorsze.
To jej nie pasuje,tamto i siamto ...
 

 
Wiem,że jest inaczej,czuje to .Zmiany są dobre, a ta na pewno do takich należy.Mogę przyznać,że rozłąka zwłaszcza teraz dużo nam dała.Czuje się zupełnie inaczej, inaczej też jestem traktowana .
Bardzo podoba mi się to jak patrzy się na mnie a nawet przytulenie przez sen jest inne.
Czuje się jakbym jeszcze raz się w nim zakochiwała!
  • awatar doex: Milosc to najlepsze uczucie na świecie <3 Zapraszam na bloga jezeli chcesz o czymś pogadać;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wczoraj doszło do konfrontacji.Jak zwykle to ja musiałam zacząć temat. Sama już nie wiem czy szukam dziury w całym, czy są to rzeczy godne uwagi ?
Zarzuca mi się, że ciągle krytykuje, że się czepiam, ale to przecież posiadanie własnego zdania czyni człowieka, istotą rozumną.Chcę żeby wszystko było dobrze i zmieniało się na lepsze niż jest.Tu jest potrzebna zmiana moja i twoja.
Mam wrażenie, że złe zdarzenia przepuszczają się płazem w naszym małym świecie i że to Ty je przepuszczasz jak przez otwarte drzwi.Może, nie potrzebnie do nich wracam, wychodzę z założenia, że złe rzeczy trzeba sobie tłumaczyć, aby znów ich nie pobielać.
Powiedziałeś, coś co mnie przebiło na wskroś jak sztylet serce Juli w ostatnich sekundach życia.
"Bardziej niż Ja będziesz przeżywała to Ty "
Wtedy oczy zrobiły się szklane ,łzy jak pierwsze krople deszczu spływały lekko.Było ciemno nie mogłeś tego zobaczyć.Teraz moim największym zadaniem było uspokoić głos i dudniące serce.
"Czyli wiadomo komu bardziej zależy" szepcząc wydusiłam.
Zacząłeś zaprzeczać,to nie prawda. Lecz prawda jest taka,że jeżeli zależało by Ci tak jak mi ,tak samo jak ja byś cierpiał.Nie więcej nie mniej.
Co by było gdyby..? Przyjaźni, dobrze wiesz, że to nie wyjdzie, za dużo przeszliśmy, za dużo wiemy.
Za bardzo kochamy.
 

 
Myślę że obydwoje mamy ochotę to zakończyć.
Z drugiej strony jesteśmy tchórzami i nie zrobimy nic.
 

 
Nie zrozumiał :(
Niestety
Znów się tak zachowuje jak gdyby nie miał dla mnie j szacunku, jak bym nic nie znaczyła coraz bardziej mnie to meczy. Myślałam że jest lepiej. Nic nie jest tak jak powinno być.
 

 
Czyżby coś zrozumiał?
Chyba, tak. Jakiś czas temu przepraszał mnie wtulając się w moje geste ciemne włosy. Nigdy jeszcze tak nie ściskał,nigdy jeszcze tak nie przepraszał.Nie mówił o konkretnych sytuacjach , przetaczał ogół naszego życia.
 

 
Już nie przejmuje się tym, jak rozmawiamy czy tym że tej rozmowy jest z dnia na dzień co raz mniej.Wydaje się, że znikamy już nas prawie nie ma.
Chce walczyć ale utrudniasz mi to udowadniając, że co coraz mnie dla Ciebie znaczę.Słowo Kocham w twoim wykonaniu jest miej znaczące niż kiedyś. Dotyk nie wywołuje dreszczu na karku a spędzanie czasu takie satysfakcji z twojego widoku.
 

 
Jest czasem tak,że kochasz tych którzy Cię ranią.
Mają na Ciebie zły wpływ a jednocześnie nie możesz bez nich żyć a co najważniejsze,nie widzisz przyszłość bez ich udziału.Ja tak właśnie mam. Ale nie zawsze tak było, kiedyś jest oddalonym czasem do którego chętnie bym wróciła.Ludzie potrafią się zmienić,a może ludzie się nie zmieniają tylko gdy lepiej ich poznajemy z czasem pokazują swoją prawdziwą naturę? Ludziom zakochanym wydaje się,że obiekt ich westchnień jest idealny i idealnie do Ciebie pasują, ale przez jaki czas?
Łatwiej było by zakochiwać się raz na całe życie i być sobie oddanym.
 

 
Męczy mnie związek w nim.
Czasem mam ochotę spotkać się z kimś innym,mam ochotę być z kimś innym.
Z kimś kto będzie się o mnie troszczył, ubiegał o mnie, sprawiał mi niespodzianki, dawał kwiaty. Chce poczuć się pożądana!
A Kamil już nie daje mi takiego poczucia.


Ale później przypominam sobie, że go kocham!
 

 
Wkurza mnie dosłownie wszystko.
Mam w sobie tyle negatywnych myśli.Mam dość wszystkiego i wszystkich.Przeszkadza mi nawet Kamil.
Denerwuje mnie to, że jest niepunktualny, chodź sama taka jestem,to że wychodzi z Olką i Michałem na basen chodź sama nie chce razem z nimi tam chodzić.W sumie nikt mnie nawet nie zapytał, a nie chce wpraszać się tam gdzie mnie nie chcą. A może to tylko moje kolejne wyobrażenie, może widzę problem tam gdzie go nie ma ?
Mam wrażenie, że NIKT SIĘ ZE MNĄ NIE LICZY .....
 

 
Jestem sama..Ciekawe ile razu już o tym wspominałam.
jestem mi ciężko,to też się powtarza.
W sumie nie mam nic nowego.
Chyba jedynie to,że moim zdaniem jest gorzej.
Jestem co raz mniej odporna na ludzkie te głupsze zachowania.Czuje,że nie pasuje, a na siłę chce pokazać,że jednak jest inaczej.Jestem wrażliwa i pragnę miłość,jestem jak studnia bez dna, której ciągle jest pusto.
Za mało wszystkiego, czasem wydaje mi się,że jestem tylko dodatkiem. Myślę też,że nic by się nie zmieniło jeśli nie było by mnie w tym momencie tam gdzie teraz jestem.Najwyżej, ktoś by popełniał więcej błędów niż do tej pory.
 

 
Chciała bym tak żeby moje życie wyskoczyło w przyszłość, tak z 7 lat, to w gruncie rzeczy nie jest dużo, ale chce zobaczyć jak to będzie.
 

 
Jak to jest,że gdy patrze się na niego.Na chwile moje troski znikają, nie martwię się niczym i ciepło robi mi się na sercu ?
..
Już wiem jest lekarstwem na moje życie, połówką bez której nie da się normalnie funkcjonować. Nie jest nie zbędny,ale bardzo potrzebny !!
 

 
Ciekawa jestem czy ktoś by tęsknił.
I nie mówię tu o rodzinie czy Kamilu bo pewnie im było by przykro. Ale wszystkich da się zastąpić.
Mam czasami wrażenie,że jestem po to by być dla kogoś ale nie ma nikogo mnie.
Mamy w domu nie ma już prawie 2 lata.
Czasami dzwoni przyjeżdża a na parę dni a później znów wyjeżdża, myślałam że się przyzwyczaiłam, ale nie jest mi coraz ciężej.
 

 
bo ja..chcę z Tobą, dla Ciebie, do Ciebie, dla Nas. Na zawsze, na wieki, na wszystko!
Tylko z Tobą żyć i umrzeć z Tobą..
i tylko do Ciebie mówić fatalnie po niemiecku
i jeszcze gorzej po hebrajsku
i kochać się z Tobą o trzeciej nad ranem
i jakoś, jakoś, jakoś przekazać Ci część nieprzepartej, niegasnącej.bezwarunkowej wzbogacającej, rozwijającej, nieprzemijającej nieskończonej miłości do Ciebie.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
lubię, gdy jesteś obok mnie. po prostu
 

 
Dziś na moim koncie
Zupka chińska
Kromka z marmoladą
Mleczny start

: )
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Z nim chodzić na wesela.
Z nim spędzać wieczory,weekendy, wakacje.
Z nim spać i kochać się nocami.
Z nim rozmawiać o wszystkim i o niczym.
Kupować mu zegarki, śmieszne bokserki .
Ubóstwiać i kochać jego zapach.
Być dumnym z niego za to jakim jest wspaniałym człowiekiem.
Przedstawić go rodzinie jako najważniejszego i tego jedynego
Oglądać z nim filmy.
Wygłupiać się jak małe dzieci.
Być bezgranicznie i obrzydliwie szczęśliwym.
Tak... Na szczęście mam takie szczęście,od którego się uzależniłam:) Kocham <3
 

 
Gdzieś uciekła mi kontrola i siła...
Ale czuje ze Ana wraca...
Może i ja wrócę...?
 

 
Pytają się po co to robię ?
Mam jasny cel, chce wrócić do tamtej rzeczywistości.Do życia gdzie byłam pewną siebie dziewczyną, gdzie mogłam mieć każdego,ale tego nie chciałam, gdzie czułam kontrole nad samą sobą.
Gdzie nie bałam się sama siebie...